Aby poczuć się damą, zbierając siły do dalszej pracy nad gobelinem ufilcowałam sobie kapelusz.
Kocham kapelusze!!!
niedziela, 6 maja 2012
Majowe szaleństwo
Wydawałoby się, że leniuchuję ale nic podobnego!! Majowe upalne dni były bardzo pracowite. Pracuję nad gobelinem jest ogromny 2,5/2,2 m po wstępnym filcowaniu. Istne szaleństwo, porwałam się z motyką na słońce. Bardzo ciężka praca jak na moje gabaryty ale nie poddam się!!
Słońce pięknie grzało a ja rolowałam, rolowałam, rolowałam na działce swój gobelin. Na końcowy efekt trzeba będzie poczekać, wymaga jeszcze sporo pracy. Muszę zebrać siły do dalszej pracy nad nim aby uzyskać zamierzony efekt.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Jubileusz
Na 40-Lecie Ślubu przyjaciół ufilcowałam tort śmietankowo-czekoladowy. Nie smakowałam ale wyglądał smakowicie. Na pewno nie zepsuje się do następnego jubileuszu.
Obiecałam, że na 50-tą rocznicę zrobię piętrowy.
Był też prawdziwy, brzoskwiniowy palce lizać.....przepyszny !!!
środa, 11 kwietnia 2012
warsztaty
Bardzo pracowity dzień, zdolna kursantka z Berlina. Nasze drugie zajęcia indywidualne, efekt oceńcie sami. Nie wiem kto bardziej się cieszy ja czy ona ale torba jest piękna, Elżuniu jesteś WIELKA!!!
W przyśpieszonym tempie zrobione, no bo trzeba było wygospodarować też czas na spotkanie towarzyskie.
Jakże było miło, już nie mogę doczekać się następnego.
W przyśpieszonym tempie zrobione, no bo trzeba było wygospodarować też czas na spotkanie towarzyskie.
Jakże było miło, już nie mogę doczekać się następnego.
sobota, 7 kwietnia 2012
czwartek, 5 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















